Pokazywanie postów oznaczonych etykietą taniec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą taniec. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 lipca 2014

Moja miłość do drewnianej podłogi i dużych luster

Drewniany parkiet. Ogromne lustra. Dużo światła. Ślady stóp na podłodze, głośniki w rogach. Powietrze wibrujące od muzyki. Ruch, dźwięk, szybkie bicie serca. Radość tętniąca w uszach. Magiczna jedność między muzyką i ciałem. Niepowtarzalna.
fot. Iwona Rozynek


Taniec był ze mną właściwie od zawsze. Jako mała dziewczynka układałam choreografie do hitów Ich Troje ( nie śmiejcie się, wiem, że też ich lubiliście) i Dody, które potem wygrywały szkolne konkursy. Potem nadszedł dzień w którym po raz pierwszy trafiłam na prawdziwe zajęcia, na prawdziwej sali z drążkiem, lustrami i instruktorką. Hip hop, potem modern, aż w końcu, trochę przypadkowo, dancehall. I tu juz zostałam.
Nie da się dwa razy zatańczyć dokładnie tak samo. Nawet jeśli masz z góry narzuconą choreografię to emocje i feeling nigdy nie są w 100% takie same. To piękne.
W tańcu łatwiej być kim chcesz. Kiedy już poczujesz się pewniej ze swoim ciałem, pracujesz nad twarzą, wyrazem. Starasz się przekazać coś więcej, niż tylko układ kroków. Odkrywasz w sobie nowe możliwości, emocje. Nową siłę. Nowego siebie.
Często się śmieję, że jak się tańczy dancehall i robiło się publicznie shake'i na stole, to jakoś ciężko być nieśmiałą. Chociaż to tylko żarty, to jednak coś w tym jest. Jeśli życie to ciągłe przekraczanie granic i wychodzenie poza strefę komfortu, taniec jest świetnym narzędziem do tego.

Marzy mi się, że kiedyś będę miała w swoim domu salę tylko do tańca. Z prawdziwym parkietem, lustrami, drążkiem. Taką jak miała  Tiffany. w "Poradniku pozytywnego myślenia". Będę tam przychodzić by dać upust emocjom. Tym dobrym i tym złym. A któregoś dnia moja córka postawi tam swoje pierwsze kroki. 
Marzy mi się, że któregoś dnia będę się dzielić tą pasją z innymi. Ajć, przecież to marzenie juz jest w trakcie realizacji!
Daria
                                                                                zdjęcie pochodzi z Tumblr                          

czwartek, 26 czerwca 2014

Pozytywne Poranki #1: Tańcz!


Mariusz prowadzi zajęcia z dancehallu w Akademii Tańca Silesia. Polecam <3
Wiem, że łóżko ma niesamowitą siłę przyciągania. Jest takie mięciutkie i cieplutkie. Ale świat poza nim też nie jest taki zły. Jest nawet lepszy. Pomyśl, ile niesamowitych rzeczy może Cię dzisiaj spotkać. Może pomożesz staruszce w tramwaju i wszyscy będą patrzyli na Ciebie jak na superbohatera. Albo wypijesz dzisiaj kawę ze swoją przyjaciółką. Albo idąc do szkoły lub pracy chmury ułożą się w kształt pięknego smoka i nie będziesz mógł od nich oderwać oczu.

Jeśli choć trochę zaciekawiło cię to, co się dzieje na zewnątrz, szybciutko włącz swoją ulubioną taneczną piosenkę. Zapewniam cię, że nogi same zaczną się poruszać w jej rytm. Za chwilę skopią kołdrę i zaczną powoli kierować się w stronę krawędzi łóżka. Później staną na podłodze i zmuszą resztę ciała do opuszczenia tego przybytku sennej rozkoszy. Pozwól im na to! Może zaczną nawet skakać albo poruszać się w różnych kierunkach. Daj im wolność, niech robią co chcą. Nie oceniaj ich, tylko pozwól napełnić całe ciało pozytywną wibracją.

A więc wstajemy! Miłego dnia! <3


Ela