 |
| Reduta Śląska |
Od paru lat działam w różnych grupach teatralnych na Śląsku i mam z tego niesamowitą frajdę. Doświadczenie to wniosło mnóstwo wartościowych rzeczy do mojego życia i chcę się tym podzielić, i zachęcić was, abyście sami przeżyli przygodę po drugiej stronie kurtyny. Dlaczego warto?
Teatr to miejsce, gdzie spotykamy zdolnych, ciekawych ludzi. Tutaj każdy znajdzie swoją rolę, niekoniecznie na
scenie. Żeby powstał spektakl potrzebne są osoby o różnych
zdolnościach. Teatr zmienił moje postrzeganie, przełamał stereotypy, w które podświadomie wierzyłam, a które wcale nie były prawdą. Niezwykłym doświadczeniem dla mnie była praca ze starszymi ludźmi, którzy nieraz mieli więcej energii, pasji i chęci, niż moi rówieśnicy. Ale występ na jednej scenie z pięciolatkiem także był nie lada przeżyciem. Od każdego można się czegoś nauczyć. Wiek to tylko metryczka, liczy się to, co mamy w głowie, jakie mamy podejście do świata i czy mamy odwagę robić to, co kochamy.
Praca nad spektaklem niesamowicie kształtuje charakter. Tu nie ma miejsca na gwiazdorzenie i samolubstwo. To niesamowita lekcja tolerancji i pracy w grupie. Jeśli nie pomogę swojemu partnerowi na scenie, to szkodzę nie tylko jemu, ale też sobie. Nie mogę myśleć tylko o swojej roli, bo sama niczego nie osiągnę. Aby być coraz lepszym, rozwijać się, słuchać reżysera, siebie i innych potrzebna jest pokora, umiejętność pójścia na kompromis, postawienia się w czyjejś sytuacji. W teatrze uczę się także systematycznej pracy i odpowiedzialności za swoje słowa i czyny. Jeśli zawalę, to cały spektakl runie. Jeśli nie przyjdę na próbę, to zmarnuję nie swój czas, ale tych, którzy przyszli. Wszyscy są ważni i muszą wykonać swoje zadanie jak najlepiej, żeby przedsięwzięcie wypaliło.
 |
| Teatr Na Niby |
Poza tym same występy publiczne dają dużo korzyści. Jestem bardziej pewna siebie, otwarta i spokojna, bo wiem, że potrafię wyjść z twarzą z niemal każdej sytuacji.
Wychodząc na scenę, wychodzę poza swoją strefę komfortu, pokonuję słabości, lęki i stres, przez co staję się silniejsza. Mam świadomość, jak się zachowywać i w jaki sposób mówić, aby przekaz trafił do odbiorcy. Ćwiczę swoje umiejętności swojego głosu, jestem bardziej świadoma możliwości swojego ciała. Trafniej odczytuję postawy ludzkie oraz rozwijam swoje umiejętności komunikacyjne, wrażliwość i emocjonalność. Myśl o rozmowie kwalifikacyjnej lub o wygłoszeniu referatu nie jest już paraliżująca, skoro poradziłam sobie, kiedy zamiast tekstu pojawiła się w mojej głowie czarna dziura.
Ważne dla mnie jest też to, że dzięki teatrowi biorę udział w wielu wydarzeniach z nim związanych i mam regularny kontakt z kulturą. Teatr ukształtował dużą cześć mojej osobowości i nadal niesamowicie na mnie wpływa. Próby zwykle ładują mnie megapozytywną energią i chęciami do działania na cały tydzień. Poza tym, wspólna praca zbliża i wielu moich przyjaciół pochodzi właśnie z środowiska teatralnego.
Polecam z całego serducha.
Ela